---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Kobieta po
tych myślach uśmiechnę się w sposób, jaki wyrażał wszystko, co czuła. Radość,
szczęście, niepewność, strach, zmieszanie. Nie pewnie zaczęła iść przed siebie.
Po chwili wolny krok przerodził się w szybki bieg, którego cel był już tak
blisko. Jeszcze moment i znowu poczuje motyle w brzuchu. Jeszcze krok i …
-Jak mi tego
brakowało. Tak bardzo każdego dnia tęskniłam za Tobą- powiedziała Miona mocno
wtulając się w swojego Smoka.
-Zamknij
oczy.
Zdziwiona
kobieta odsunęła się troszeczkę od mężczyzny i popatrzyła na mężczyznę. Draco widząc niezrozumienie w oczach Miony
zachęcił ją, aby uczyniła to , o co on ja poprosił. Panna Granger opuściła
posłusznie powieki. Poczuła, że jej ciało podnosi się do góry i coraz szybciej
obraca się wokół własnej osi. Przez jej myśli szybko zaczęły migać wszystkie
wspomnienia z życia. Począwszy od
uśmiechniętych twarzy rodziców, przez pierwsze spotkanie Malfoy’a,
Hogwart, pierwszy pocałunek, urodzenie
Dramiony, po ostatnie momenty, które spędziła z Will’em. Gwałtownie przestała się kręcić i spadła na
„podłogę”. Uderzyłaby głową w twardą posadzkę, gdyby nie silne ramiona Draco.
Otworzyła oczy i spojrzała na ironiczny i typowy dla swojego ukochanego
uśmiech.
-Ładnie Ci w
jasnych włosach, ale wolę brunetki.
- O co-nim
zdążyła dokończyć pytanie, Smok postawił ją szybko do pionu i wyczarował przed
nią lustro. Hermiona zaniemówiła. W odbiciu przed nią stała dwójka młodych
ludzi. Dziewczyna do złudzenia przypominała pannę Granger za młodu. Miała
brązowe, długie włosy, opadające falami na plecy , w bursztynowych oczach miała
typowe dla Gryffonki iskierki. Dziewczyna ubrana była w obcisłe dżinsy, niebieskie buty na wysokim
obcasie, czarny gorset w niebieskie paski, podkreślający jej atuty. Miona stała z otwartą buzią przed lustrem i
podziwiała w milczeniu to co w nim widziała.
-W takim
wydaniu najbardziej mi się podobasz- Draco wymruczał swojej partnerce do ucha.
-Kotku,
zanim przejdziemy dalej-Miona uśmiechnęła się- chcę, abyśmy poro…
-Musimy do
tego wracać?- były Ślizgon zapytał z miną męczennika.
-Nic się nie
zmieniłeś…
OMG. Cudne <3 Czekam na cz.2.
OdpowiedzUsuńM.
Dawno się nie odzywałam... No cóż, przepraszam. Teraz to nadrobię :D
OdpowiedzUsuńNie ukrywam, że trochę mi szkoda, że to już końcówka pierwszej części - wiesz, jestem sentymentalna. Nie mniej, pojawił się Draco <3333 DRACO *.*
Do tego tutaj akurat baaardzo podobały mi się dialogi - rozbroił mnie tekst wypowiedziany przez Smoka po tylu latach rozłąki "Ładnie Ci w jasnych włosach, ale wolę brunetki" <-- hehe, cały Draco :3
Mam nadzieję, że część II pojawi się już wkrótce :D
Wesołych Świąt , i zajebistego SYLWESTRA :*