niedziela, 8 września 2013

Rozdział 13

Tymczasem czekała na nią smutna wiadomość.
Miona poszła do gabinetu profesor Mcgonagal. Gdy weszła do pomieszczenia, zobaczyła byłą nauczycielkę i swoich przyjaciół pijących herbatę oraz prowadzących rozmowę na najbardziej popularny temat w takich sytuacjach, pt.:” Co nowego się wydarzyło od ostatniego spotkania?”.
-Miona, jesteś wreszcie- powiedział Diabeł i ustąpił pannie Granger miejsce, po czym stanął obok krzesła swojej żony.
-Właśnie rozmawialiśmy o tym, jak uczyliśmy Amelkę gotować –poinformowała przyjaciółkę Ginny.
-Ciasto by się udało, gdyby Blaise nie pomylił soli z cukrem-stwierdziła Miona.
-Co za różnica. Przecież obydwie substancje są białe i w kryształkach- dodał na swoją obronę Zabini.
-Kochanie, co Ty na to, żebyśmy zostawili na moment Hermionę i panią profesor i poszli zobaczyć salę 007?-zapytała była panna Potter swojego męża.
-Jaka sala 007?-zdziwił się mężczyzna.
-Jak to jaka sala?- powiedziała Ginny do Diabła, patrząc w jego kierunku w szczególny sposób.
-A, ta sala 007- Zabini wreszcie zrozumiał, o co chodziło jego żonie.
Kiedy małżeństwo opuściło gabinet, pozostałe w nim kobiety zaczęły wspominać.
-Pamięta pani, jak po kryjomu w nocy wybrałyśmy się na zakupy, a później, bo „było po drodze”, poszłyśmy do kosmetyczki?
-Jak mogłabym zapomnieć? Nikt w życiu nie zrobił mi gorszego manicure’u-po ostatnim stwierdzeniu przedstawicielki płci pięknej zaczęły się śmiać.
-Zabawnie też było, kiedy razem z Ginny i Pansy urządziłyśmy sobie pokaz mody w bikini i do dormitorium wszedł niezapowiedzianie Dumbledore- powiedziała nauczycielka. –Kiedy przestałyście być uczennicami tej szkoły poczułam się strasznie stara- dodała po chwili namysłu.
-Kiedyś przeczytałam w książce cytat:” Człowiek zaczyna się starzeć, gdy przestaje się bawić”, jakoś tak to szło- wtrąciła Miona.
-Masz racje.
Nagle Mcgonagal zmieniła temat.
-Muszę powiadomić Cię o czymś smutnym.
-To coś poważnego?

-Chodzi o Snape’a.

1 komentarz:

  1. Już nie mogę się doczekać tej całej akcji ze Snape'em w roli głównej :D
    Rozdział, jak zwykle, wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń