------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cel życia?
Jaki
właściwie jest cel mojego życia? Wydaje mi się, że czekanie. Dlaczego czekanie?
Przeanalizujmy moje życie od początku. Czekanie na nową zabawkę. Czekanie na
sukienkę. Czekanie na obiad. Czekanie na powrót taty z pracy. Czekanie na
komórkę. Czekanie na urodziny. Czekanie na pierwszy rok w Hogwarcie. Czekanie na przydział do domu. Czekanie na
weekend. Czekanie na pierwszy bal. Czekanie
na wakacje. Czekanie na listy od Diabła. Czekanie na przyjazd cioci. Czekanie
na pierwszy makijaż. Czekanie na imprezę. Czekanie na nową bluzkę. Czekałam na
pierwszy pocałunek. Czekanie na pierwsze farbowanie. Czekanie na promocje w
ulubionym sklepie. Czekanie na miłość. Czekanie na kolejną część sagi. Czekanie na
kolejny rozdział na blogu. Czekanie na autobus. Czekanie w kolejce po chleb.
Czekanie na ładną pogodę. Czekanie na koncert ulubionego zespołu. Czekanie na
egzaminy. Czekanie na wyniki. Czekanie na koniec szkoły. Czekanie na
mieszkanie. Czekanie na samochód. Czekanie na pracę. Czekanie na awans.
Czekanie na ślub. Czekanie na dziecko. Czekanie na poród. Czekanie na powrót
męża z pracy. Czekanie na pierwszy ząbek dziecka. Czekanie na pierwsze rodzinne
święta. Czekanie na pierwszy krok.
Czekanie na pierwsze słowo. Czekanie na pierwszy wyjazd na wakacje z dzieckiem.
Czekanie na naukę pływania dziecka. Czekanie na rozwód. Czekanie na
poniedziałek, aby być z moim dzieckiem. Czekanie na pierwsze zakupy na pokątnej
mojego dziecka. Czekanie na remont. Czekanie na wyjazd mojego dziecka do Hogwartu.
Czekanie na pierwszy list od dziecka.
Czekanie na święta. Czekanie na zakończenie szkoły dziecka. Czekanie na nawą
pralkę. Czekanie na wiadomość: „Mamo mam pracę, nie uwierzysz, będę…”. Czekanie
na poznanie partnera mojej latorośli. Czekanie
na ślub mojego dziecka. Czekanie na wnuki. Czekanie na emeryturę.
Czekanie na zjazd absolwentów. Czekanie na spotkania klubu seniorów. Czekanie
na premierę ulubionej sztuki w teatrze. Czekanie na prawnuki. Całe życie
przeczekałam. Teraz mam 98 lat i paradoksalnie czekam na dołączenie do moich
rodziców po drugiej stronie.
W przeciwieństwie do innych bloggerek nie piszesz o sprawach bezsensownych. Masz jakiś cel. Widać, że piszesz, że tak się wyrażę "z głębi serca" i za to bardzo, ale to bardzo doceniam właśnie wszystkie Twoje publikacje, które są oczywiście wspaniałe :)
OdpowiedzUsuńJa też czekam i myślę, że nie tylko ja... A wiesz na co ? Na księcia z bajki, spotkanie z przyjaciółmi, wyjazd w góry, ale czekam też na nowy rozdział :)
Pozdrawiam
Catty
I to się nazywa miniatura. Nie: Och kocham cię, ale mam obawy lub mam 16 lat jestem w ciąży co ja zrobię... Tylko piszesz z głębi siebie, swoje osobiste przemyślenia i choć cukierkowe opowiadanka są potrzebne (czasem), to twoje są potrzebne ZAWSZE. <3 <3 <3
OdpowiedzUsuń